Bandera - Tygodnik Marynarki Wojennej - 04.X.1981r.

Bandera - Tygodnik Marynarki Wojennej - 04.X.1981r.

Marynarskie poparcie dla kierownictwa partii i rządu.

Stanowczy sprzeciw wobec politycznego awanturnictwa, poważne zatroskanie obecną sytuacją w kraju i konieczność twórczego myślenia, rozsądku i dialogu społecznego to główne akcenty rezolucji podejmowanych w garnizonach Marynarki Wojennej oraz uchwal w odpowiedzi na oświadczenia Biura Politycznego KC PZPR i rządu PRL.
      Nasz kraj, za sprawą ekstremalnych ugrupowań skupionych wokół "Solidarności", przeżywa dziś nową, niezwykle groźną falę niepokojów i napięć społecznych. Trudna sytuacja ekonomiczna wykorzystywana jest przez wrogie ustrojowi socjalistycznemu siły do podsycania anarchii i rozkładu dyscypliny społecznej. Środowisko MW zajmuje wobec tych faktów zdecydowaną postawę. W Centrum Szkolenia Specjalistów Marynarki Wojennej im. Franciszka Zubrzyckiego w Ustce w dniu 23 września odbyło się zebranie marynarskie, podczas którego zamanifestowano poparcie dla partii i władzy ludowej, wobec anarchistycznych i kontrrewolucyjnych tendencji skrajnych ugrupowań "Solidarności". W zebraniu, które było odpowiedzią na oświadczenie Biura Politycznego KC PZPR z dnia 16 września br., obok marynarzy i kadry zawodowej udział wzięli kombatanci II wojny światowej, przedstawiciele ZBŻZ i delegacje żołnierskie innych rodzajów broni. Obecni byli też przedstawiciele władz partyjnych delegaci robotników z miejscowych zakładów pracy. Otwarcia zebrania dokonał kmdr Stefan Tórz: - Środowisko wojskowe Centrum - Dowiedział m.in. - .wyraża zaniepokojenie i troskę o losy Ojczyzny. Czas nuż skończyć z awanturnictwem politycznym i antysocjalistycznymi wystąpieniami niektórych działaczy "Solidarności". Wszystko to zagraża bytowi narodowemu, godzi w sprawność i moc obronna kraju.
- Polska może być tylko socjalistyczna - mówił podczas zebrania por. mar. Paweł Gnat - takie jest pragnienie nie tylko członków partii, ale i większości narodu. Nie możemy być obojętni wobec prowokacyjnych działań usiłujących podważyć nasze sojusze z krajami socjalistycznymi i rzucających cień na braterstwo broni ? Armia Radziecka.
- Jeśli zajdzie potrzeba - stwierdził następny z mówców, kpt. mar. Zygmunt Łabedzki - to z honorem wykonamy nasze żołnierskie obowiązki powierzone nam konstytucyjnymi prawami i to podpisujemy się pod hasłem: socjalizmu będziemy bronić tak. jak niepodległości Polski.

      Podobne w treści były wystąpienia: st. mar. Romana Bienia, kpt. mar. Józefa Józefa Kumali i kpt. mar. Wojciecha Hybowicza.

      Partyjnego i robotniczego poparcia udzielili kierownictwu partii i rządu także przedstawiciele władz miasta i zakładów pracy. Na zakończenie zebrania przyjęto rezolucję, w której zaprotestowano przeciwko przekształcaniu ,,Solidarności" w opozycyjną siłę polityczną. ppor. mar. J. STUDZIŃSKI

      W jednej z wielu uchwał przesłanych w ostatnich dniach do Komitetu Partyjnego Marynarki Wojennej czytamy m.in.:
"Siły kontrrewolucyjne w naszym kraju od sieppnia ubiegłego roku nie przebierają w środkach, aby systematycznie osłabiać nasze państwo. Siły te podważają nasze sojusze międzynarodowe, osłabiają ekonomikę, anarchizują życie społeczne. Profanacja pomników i grobów żołnierzy radzieckich jest dopełnieniem tej działalności, która wystawia nam, wszystkim Polakom, złe świadectwo. My, żołnierze, pracownicy cywilni i członkowie Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych - czytamy dalej w podjętej rezolucji - w obliczu niezwykle trudnej sytuacji w naszym kraju w pełni popieramy stanowisko partii i rządu zawarte w oświadczeniu Biura Politycznego KC PZPR oraz Rady Ministrów".

      W nadsyłanych rezolucjach oraz w wypowiedziach i listach wyczytać można obywatelską i partyjną troskę o spokój i ład wewnętrzny kraju, który - jak wynika z ich często dramatycznych sformułowań - jest zagrożony. Powszechnie też wyrażany jest pogląd o potrzebie konstruktywnego dialogu wobec najpilniejszego dziś dla wszystkich zadania: wyprowadzenia kraju z kryzysu gospodarczego.

      A oto dalsze wypowiedzi naszych Czytelników na temat aktualnej sytuacji w kraju, zebrane w jednostkach MW.
Mar. Roman Sanigórski:
- Ciężka sytuacja gospodarcza w jakiej znalazł się nasz kraj, m.in. przez duże zadłużenie zagraniczne, wymaga od wszystkich Polaków wspólnego wysiłku na rzecz przezwyciężenia kryzysu. Tymczasem pierwsza część zjazdu "Solidarności" - i początek, drugiej także - nie wskazuje wcale na takie właśnie wspólne działanie. Związek zawodowy, który w trakcie swego zjazdu całą uwagę skupia na sprawach politycznych, a nie związkowych, musi budzić zastrzeżenia w społeczeństwie. Dominująca w tej chwili w "Solidarności" postawa - na konfrontacje z władzami, jest dalece nieodpowiedzialna i zaprzecza drodze do naprawy Rzeczypospolitej, oficjalnie przez związek głoszonej. W tym też kontekście należy odczytać oświadczenie Biura Politycznego KC PZPR jako apel do szerokich rzesz członkowskich związku o powstrzymanie niebezpiecznego kursu obranego przez skrajne siły "Solidarności". Program ten przecież nie leży w interesie mas robotniczych i socjalistycznej Polski.
Mat Paweł Golik:
- Ostre w tonie, ale jasno i szczerze precyzujące stanowisko partii wobec sytuacji wewnętrznej kraju, oświadczenie najwyższych władz partyjnych było potrzebne po to, by nakreślić granice, których nie wolno nikomu w naszym kraju przekroczyć. Niewybredna kampania antyradziecka, której najbardziej jaskrawym i brutalnym przejawem jest profanacja grobów poległych w naszej obronie żołnierzy radzieckich, musi zostać przerwana natychmiast i zdecydowanie. Leży to w interesie naszego kraju i socjalizmu, z którym jesteśmy od 37 lat związani. Naszym żołnierskim obowiązkiem jest zdecydowane opowiedzenie się po stronie tych, którzy gotowi są bronić naszego ustroju, naszej niepodległości. Pamiętać o tym powinni wszyscy, którzy kwestionują dorobek Polski Ludowej.
Bosm. Ryszard Żygowski:
- Z dużym niepokojem obserwuje rozwój sytuacji w naszym kraju. Pierwsza cześć zjazdu "Solidarności" potwierdziła obawy o to, że związek ten zbacza z obranego w sierpniu ubiegłego roku kursu. Ekstremalne siły w tym związku nie kryją się Już z dążeniem do przejęcia władzy w naszym kraju. Zmęczenie spowodowane nieustannymi konfliktami i trudna sytuacja rynkowa wymaga dziś zjednoczenia wysiłku wszystkich Polaków wokół programu wyjścia z kryzysu. Tymczasem obserwujemy pogłębiające się rozbieżności miedzy rządem ą związkowcami z "Solidarności". Miast wsparcia poczynań rządowych na rzecz przezwyciężenia kłopotów gospodarczych, nieodpowiedzialni ludzie z tego związku dążą do skłócania społeczeństwa. Czy można mieć nadzieje, że druga cześć zjazdu wypracuje konstruktywny program, że zwycięży w "Solidarności" nurt porozumienia i umiarkowania, że związek ten włączy się w ogólnonarodowy wysiłek przezwyciężenia kryzysu?

(A.W.)